piątek, kwietnia 01, 2016

Czas na zmiany - nowa fryzura, muchy w oknie, duża dawka słońca, czyli przyszła WIOSNA.

Witajcie!
   Czy u was też przez ostatnie dni, w oknach i za nimi, było tak pięknie i bezchmurnie? Czy przekręcając głowę w stronę Słońca, można było poczuć muskające ciepło na policzkach, a zamykając oczy wcale nie było ciemno? Tak, u mnie dokładnie tak było. A może to była tylko sprawka, umytych na Wielkanoc okien? Chociaż dzisiaj - pierwszego kwietnia, w prima aprilis, pogoda płata nam figle. Wiatr i mżawka, to nie jest zbyt dobry żart, jak na wiosnę w tym roku. Pamiętajcie, nie dajcie się dzisiaj zrobić w konia ;-).


   W końcu przyszła (chociaż, kalendarzowa) Wiosna! A z nią też muchy - wpadające przez uchylone okna i latające jak małe helikoptery po pokojach. Też sądzicie, że są głupie? Bo po co wlatywać do czyjegoś domu, skoro potem chcąc, wylecieć uderza się o szyby okna, odbijając się jak piłka od podłogi? To całkiem, tak jak ludzie, którzy próbują coś zrobić na siłę i im nie wychodzi. Ale cóż (wiem, wiem zdania nie zaczyna się od "ale" - zawsze powtarzała nam to polonistka z podstawówki, ALE jak widać - nie poskutkowało ;-) ), takie mało pożyteczne stworzonka też chcą żyć. Chociaż muchy w oknach to nie tak duży problem w porównaniu, z zasadzeniem ogródka na wiosnę. Z tym drugim jest o wiele więcej roboty, niż się wydaje. Weźmy pod uwagę fakt - targamy ciężką metalową konewkę z wodą i podlewamy nasz nowo posadzony ogródek. Jaka jest nasza satysfakcja, gdy zaraz po tym, leje deszcz i sam nam podlewa kiełkujące rośliny - z pewnością ogromna (wybaczcie ten sarkazm).

   Duża dawka Słońca, daje nam chęć na więcej. Co to oznacza to "więcej"? Więcej ruchu, więcej chęci, więcej radości i w końcu - więcej uśmiechu. Bo co to za robota, bez popatrzenia na efekt końcowy i stwierdzenia "no! teraz to już ma jakieś ręce i nogi" i uniesienia do góry tych dwóch kącików ust. Drugim (już potwierdzonym przez naukowców) faktem jest wydzielanie witaminy D3. Nasz organizm przy dużej dawce Słońca, właśnie ją wytwarza. Odpowiada ona za nasz dobry nastrój o tej porze roku. Nie wiem czy wiecie, ale na terenach około podbiegunowych ludzie, siedzą około 2h dziennie pod wielką lampą. W ten sposób ich ciało uzupełnia braki tej witaminy, a nie jakby się wydawało - aby się opalić. Tak jak niektórzy, chodzą na solarium.


    Wiosną dużo osób się "zmienia". Nowa fryzura, nowy ubiór, nowy kolor paznokci itd. Czy to aby na pewno, zapewni nam zmiany? No szczerze mówiąc, to nie wiem. Żeby zmienić się zewnętrznie, trzeba zmienić się też wewnętrznie. Nie chodzi tu o zmianę grupy krwi czy dostanie nowej nerki, a raczej o zmianę nastawienia i swojego zachowania. Nic nam nie pomoże, nowy kolor włosów, czy nowa super dopasowana seksi sukienka, skoro w głowie będą kłębić się nam same negatywy.
Dlatego też warto przemyśleć kilka spraw. Czy warto się tak przejmować? Czy warto się tak martwić? Czy warto się tak stresować? Czasem lepiej odpuścić, powiedzieć "leje na to, idę dalej" i się uśmiechnąć. Człowiek wtedy jest o wiele zdrowszy i o kilka zmartwień lżejszy. Czasem warto się nie przejmować.

Teraz można śmiało stwierdzić że wiosna ma same plusy. No to teraz, nie będziemy mogli stwierdzić "żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce".
A wam Wiosna też przyniosła zmiany i muchy w oknach?

25 komentarzy :

  1. Tam gdzie mniej światła, tam smutno. Ależ okropne muszą być te długie noce w Skandynawii północnej, choć i tu wiele dnia nie mamy (już trochę więcej). Wiosną najgorsza jest chyba zmiana czasowa, bo krócej śpimy, a niewiele daje.
    Much jeszcze nie ma, na szczęście (chociaż mój kot zawsze lubi na nie patrzyć, polować raczej rzadziej).
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Franek :)
      Miałam nadzieję, że się odezwiesz. Masz rację, życie bez choćby promyka słońca jest beznadziejne, a zmiana czasowa to coś najgorszego co ludzie mogli wymyślić!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Świetnie napisany post! Ja zawsze leje na te wszystkie negatywne sytuacje. Ide dalej, nie ma co sie przejmowac. Nie warto, szkoda dnia ;* ! A co do zmiany, ostatnio cos zaczynam z soba robic, nie wewnetrznie ale zewnetrznie.. Ps. Fotki cudowne!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podobają Ci się zdjęcia. Trzymam kciuki za Twoją zmianę, aby się udała :).

      Usuń
  3. Wszyscy zazdroszczą mi, że kompletnie olewam z pozoru istotne sprawy. Jednak po cóż się martwić, życie jest zbyt piękne, by tracić czas na takie bzdety :D Bardzo spodobał mi się Twój styl pisania, postanowiłam zaobserwować bloga. Co do tych much - faktycznie, jest ich coraz więcej :D

    zuzia-aizuz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny post i piękne zdj kwiatów pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. racja, zmiany wewnętrzne dużo więcej nam dają:) ale te 'zewnętrzne' myślę, że też!;*

    Pozdrawiamy cieplutko,
    NOWY POST - www.twinslife.pl :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo spodobała mi się nazwa bloga, więc nie mogłam nie wpaść.
    Wiosna! Cieszę się strasznie, że już przyszła, bo nie mogę znieść tych zimowych kurtek. Na co to komu? Już bym chciała krótki rękaw, dużo więcej słońca i szorty. Bardzo, bardzo ładnie o to proszę, bo już te depresyjne stany, których dostaję przez zimę totalnie mnie wykańczają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimowe kurtki są bardzo ciężkie (chodzi mi tu o wagę), uwielbiam moment, w którym zmieniam ową kurtkę na wiosenny, lekki płaszcz. Do opalania to jeszcze trochę, chociaż może już na majówkę będzie można zdjąć nawet wiosenny płaszcz. Aby było więcej słońca!

      Usuń
    2. W majówkę to pewnie -4 stopnie i śnieg. Słaby żart, ale ostatnio niestety tak to wygląda:(

      Usuń
    3. Jednak może nie będzie aż tak źle. Bo weekend majowy mam już zaplanowany. Trzymajmy kciuki, żeby prognozy się nie sprawdziły i było (przynajmniej) ciepło! :). Uszy do góry!

      Usuń
  7. Świetny wpis :)
    Zapraszam do mnie :*
    aleksisaliss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pogoda ma duzy wplyw na nasze samopoczucie ! Gdy wychodzi słońce dostaje takiej dawki energii,ze moge góry przenosic :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Za ciepełkiem tęskniłam, ale za muchami już nie bardzo, haha :D
    Śliczne zdjęcia!
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam wiosnę! Od razu czujesz, że żyjesz! :)
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak ja też tęskniam za słoneczną pogodą! Nareszcie przyszła wiosna. Piękne zdjęcia :)
    z-pasja-w-obiektywie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Oby takiej pięknej wiosennej pogody było już tylko więcej ;)

    http://anothergirlinthesea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładne zdjęcia :) Mam nadzieję, że wiosna już nas nie opuści ^^
    Pozdrawiam. wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Muchy jeszcze do mnie nie dotarły i mam nadzieję, że w ogóle nie dotrą. Pogoda jest piękna, więc samopoczucie również super. Fajnie, że w końcu pożegnaliśmy zimę.
    fashion-by-sisters.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam wiosnę ;)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę po wejściu na Twojego bloga są absolutnie przepiękne zdjęcia, we wszystkich wpisach *-* Po przeczytaniu paru postów byłam już autentycznie zakochana; twoje poczucie humoru, sarkastycznośc - Bezcenne.
    Co do wiosny: patrzę teraz przez okno na ciemno granatowe chmury i ...na pewno nie wróżą ładnej, słonecznej pogody ;)

    www.to-i-owo-nietypowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! :). Cieszę się, że moje posty Ci się podobają. Mam nadzieję, że będziesz mnie często odwiedzać :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Bardzo polubiłam tu zaglądać zwłaszcza ze jesteś też z Lublina:) koniecznie musimy pokawować:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się, że polubiłaś mojego bloga :) Mam nadzieję, że niedługo się spotkamy na obiecanej kawie! Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz, każdy z nich motywuje mnie do działania :).
Napisz koniecznie w komentarzu adres swojego bloga, z chęcią poczytam coś nowego.